ஐ PROLOG ஐ

Nic nie widziałam wokół mnie panowała ciemność. Moje ręce jak i nogi były związane. Starałam się uwolnić, ale po paru nie udanych próbach podddałam się i nadal leżałam obezwładniona na podłodze. Do moich oczu napłynęły łzy, które spływały po policzkach byłam bezsilna pozostawało mi czekać na pomoc, jeśli taka nadejdzie.  Nagle usłyszałam czyjeś kroki zbliżające się w moim kierunku. Wstrzymałam oddech, strach ogarnął moje ciało . Byłam przekonana że jest to mężczyzna. Nie myliłam się. Poczułam Jego oddech na mojej twarzy i cichy szept koło ucha.

- Już cię nikt nie uratuje... jesteś moja Destiny... Tylko moja...
Pocałował mnie w usta i odszedł...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz